Zimno brrr minus trzydzieści

Dokarmiany zwierzaki, ptaki też swoje ziarno muszą dostać, takie mrozy jak te, która mamy obecnie znacznie przetrzebią populację. Kuropatwy pochowały się w krzakach, kaczki zebrały się razem pod mostkiem. Zima daje im w kość.
Wybieram się codziennie rano i sypie ziarno, po to aby przetrzymały dni nie pogody. Jest szkoła mówiąca, że to nie ekologicznie, że dokarmianie jet złe, bo zaburza naturalny bieg ekosystemu. Ale jak tu nie pomóc zwierzakom, ważne aby robić to systematycznie.

To nie jest snobizm

Wyprawa do Białowieskiej puszczy nie jest w moim wykonaniu snobizmem, nie mam tam daczy nie depczę bezmyślnie trawy. Chodzę czasami z przewodnikiem, poznałem masę ciekawych – miejscowych – ludzi puszczy.
Lubię przyrodę ale nie popadam w skrajności i nie wierze w polityczne wojny o co2. Pierwotna puszcza dała sobie radę z dwutlenkiem węgla i co roku w fotosyntezie go wykorzystuje. Nie było by roślinności bez co2. Wegetacja roślin i drzew przecież na tym się opiera, jest cieplej więcej dwutlenku ładniejsza puszcza. Ale przecież i plony rolnicze większe, mniej opału. Tak się rozmarzyłem a tutaj na Podlasiu przecież za chwile mrozy po 25 stopni, już się cieszę nie ma nic bardziej urokliwego jak zmrożony zimą las.

ogólnopolski program o charakterze promocyjno-gospodarczym

Idea Programu Polska Gwarancja Najwyższej Jakości
Polska Gwarancja Najwyższej Jakości to ogólnopolski program o charakterze promocyjno-gospodarczym, prowadzony przez Europejskie Centrum Jakości i Promocji w ramach Programu Promocji Euroregionów W związku ze zmianami przepisów w zakresie nazewnictwa obowiązującego w przemyśle rolno-spożywczym, Europejskie Centrum Jakości i Promocji, wychodząc naprzeciw nowym regulacjom prawnym oraz mając na celu zapewnienie przedstawicielom branży rolno-spożywczej skutecznej promocji, opracowało Program Zielony Certyfikat.

Białowieża

Ślady obecności człowieka na terenie dzisiejszej gminy Białowieża wskazują, że osadnictwo istniało tu w młodszej epoce kamienia. Najstarsze ślady obecności ludzkiej pochodzą z neolitu, mają więc około 5 tysięcy lat. W roku 1827 w uroczysku Stara Białowieża odkryto cmentarzysko szkieletowe płaskie, zaś do roku 1976 zinwentaryzowano na terenie Białowieskiego Parku Narodowego 30 stanowisk kurhanów.

W XIII wieku okolice Białowieży były terenem przygranicznym dla księstwa mazowieckiego, księstwa wołyńskiego, księstwa litewskiego i plemion jaćwieskich. W tym okresie najazdy tatarskie, krzyżackie i później litewskie spowodowały wyludnienie się Puszczy Białowieskiej. Od początku panowania Władysława Jagiełły Białowieża należała do Polski. Pierwsze wzmianki o osadnictwie w Białowieży odnoszą się do roku 1639, gdy istniał tu folwark i dwór królewski króla Władysława IV Wazy. Następny dwór powstał w czasach panowania Augusta III Sasa. W roku 1775 roku wieś liczyła 20 domów. Po trzecim rozbiorze Rzeczypospolitej w 1795 r., Białowieża do 1915 roku znalazła się pod zaborem rosyjskim. Okoliczne obszary puszczy były podczas zaboru objęte powstaniami narodowymi. W okresie powstania listopadowego w roku 1831, cała straż leśna przyłączyła się do powstania. W czasie powstania styczniowego w 1863 r. walki z wojskami rosyjskimi prowadziły tu powstańcze oddziały Rogińskiego, Duchińskiego i Wróblewskiego. Od 1915 do końca 1918 roku teren Białowieży znajdował się pod okupacją II Rzeszy Niemieckiej. Po zakończeniu I Wojny światowej oddziały polskie wkroczyły do Białowieży na początku 1919 roku.

W czerwcu i lipcu 1920 roku w pobliżu Białowieży miały miejsce dwie niewielkie potyczki wojsk polskich z oddziałami wojsk radzieckich. W 1924 roku w Białowieży umieszczono Dyrekcję Okręgową Lasów Państwowych. W dniu 1 września 1939 r. Białowieżę zbombardowało Luftwaffe – bomby poważnie uszkodziły cerkiew, spadły także, nie czyniąc większych szkód, w pobliżu polowego szpitala wojskowego, umieszczonego krótko przed wojną w skrzydle pałacu. Po zajęciu Białowieży przez niemiecką 3 Dywizję Pancerną, przekazano Białowieżę Rosjanom, którzy okupywali ją w latach 1939-1941 i wysiedlili wiele osób na Syberię. Po ataku Niemiec na Związek Radziecki, Białowieżę okupowali Niemcy. 322 batalion niemieckiej policji dokonał w Białowieży i w jej okolicach (m.in. w żwirowni) licznych mordów na miejscowej ludności. Białowieża i jej okolice były terenem wzmożonych działań partyzantki. W roku 1943 działała tu brygada partyzancka “W imię Ojczyzny”, radzieckie oddziały partyzanckie i oddziały AK. Od końca 1944 i w 1945 r. w rejonie Puszczy Białowieskiej operował oddział mjr. Zygmunta Szendzielarza “Łupaszki”.

W dniu 25 lipca 1944 Józef Stalin z delegacją PKWN (E. Osóbka-Morawski, A. Witos) w Moskwie podzielili Puszczę Białowieską pomiędzy RP a BSRR. Białowieża pozostała w Polsce.

Zabawy w Białowieży

Zima i wiosna to idealne okresy na organizację w Puszczy Białowieskiej firmowych imprez integracyjnych, wycieczek, biesiad przy ognisku, pełnych wrażeń wieczornych kuligów przy blasku pochodni oraz szkoleń i konferencji. Czekają na Państwa “bezkrwawe łowy” na króla Puszczy żubra, przejażdżki kolejką wąskotorową, atrakcyjny program zwiedzania Puszczy Białowieskiej, kolacje bankietowe oraz zabawy w hotelach i plenerze. W Białowieży funkcjonuje turystyczne przejście graniczne z Białorusią dlatego proponujemy również jedno i kilkudniowe wycieczki do pięknej i dzikiej białoruskiej części Puszczy Białowieskiej. Gwarantujemy dużo atrakcji oraz przeżycie niezapomnianych chwil w dzikich puszczańskich ostępach.

W Parku Pałacowym na górce

Kilkanaście lat temu, w Białowieży, byłem świadkiem dość osobliwej sceny. W Parku Pałacowym na górce, przy dawnym hotelu Iwa, rośnie od stuleci grupa kilkunastu dębów. Leśne olbrzymy tworzą rodzaj kręgu. Wewnątrz tego właśnie leśnego kręgu siedziały trzy młode urodziwe dziewczyny. Nie było by w tym nic szczególnie frapującego, pomijając ma się rozumieć urodę panien, gdyby nie to, że siedziały one jak skamieniałe. Mijały kolejne minuty, a one nic tylko siedzą zapatrzone dokładnie nie wiadomo w co.

Umówiony na spotkanie z pewną wielce niepunktualną osobą, zasiadłem na ławeczce przed hotelem. Im dłużej siedziałem, tym bardziej skupiałem uwagę na wzmiankowanych wcześniej pannach. Medytują pomyślałem, nie znajdując innego uzasadnienia obserwowanej sceny. Otwartym jednak pozostawało, dlaczego to właśnie miejsce dziewczyny wybrały do tej niezbyt rozpowszechnionej w Polsce czynności.

Dbając o przyrodę

Nie mamy co się obawiać problemów z dwutlenkiem węgla nie mamy, lasów ci u nas dostatek i tylko szkoda, że drewno spalamy w elektrowniach, nie jest to ekologiczne podejście w żaden sposób dla mnie zrozumiałe. Że niby się odnawia, ale żeby spalać najbardziej luksusowe gatunki drewna trzeba mieć nie równo pod sufitem.